Ej, a co jeśli to tylko normalność?

Po przeżyciu dnia jako niezbyt rozgarnięte warzywko (dzięki fabrykom za uspokajające specyfiki) stwierdzam... że ja w sumie wcale nie chcę się czuć jak poprzednio. Przespacerowałam się na szybko przez wszystkie objawy depresji i zasadniczo jest dość duża różnica. Potworek dalej sobie siedzi obok, ale minę ma taką jak wczoraj i przedwczoraj - bez wyrazu. To …

Czytaj dalej Ej, a co jeśli to tylko normalność?