Alergia i zaczepki

No to się doczekałam i mam. Czy też raczej nie mam. Bo nie mam za bardzo sprawnego i ostrego jak zwykle mózgu. Ze względu na alergię właśnie, która dni temu dwa odebrała mi chęć do czegokolwiek, a już zwłaszcza do wspomnianych zaczepek. No zakwitło sobie jakieś drzewo, zapewne ładnie, a mi zawaliło zatoki i mam …

Czytaj dalej Alergia i zaczepki

Dlaczego ludzie z zasadami kończą z obciętą głową.

Dzisiaj będzie krótko, bo sesja się zbliża krokami milowymi. Z jakiegoś powodu zakładam, że ludzie są z natury dobrzy. No nie wiem co mi odbiło, ale tak jest. Jakiś czas temu doszłam również do wniosku, że to ma zastosowanie, ale tylko do normalnych ludzi. Problem w tym, że w Polsce normalnych ludzi bez kompleksów, strachu, …

Czytaj dalej Dlaczego ludzie z zasadami kończą z obciętą głową.

Dlaczego warto się przytulać

Załamania nerwowego ciąg dalszy. Dzisiejsza wieczorna histeria już się uspokoiła, a jej ofiarą stała się moja komórka, która ciśnięta o podłogę straciła działanie jednego z przycisków, i to dość ważnego, wobec czego jak padnie to już się nie włączy. Nie wiem jak rozwiązać ten problem, być może mój sprytny brat będzie miał jakiś pomysł. Zgadza …

Czytaj dalej Dlaczego warto się przytulać

Bo tu nie chodzi o pieniądze

Mam taki zwyczaj, którego od dawna próbuję się pozbyć, czasami wychodzi lepiej, a czasami gorzej. A jest to czytanie komentarzy pod artykułami. Jakichkolwiek komentarzy, pod jakimikolwiek artykułami. I wcale nie chodzi o to, że nie obchodzi mnie co ludzie myślą naprawdę, czy kto ma rację. Próbuję się tego zwyczaju pozbyć bo jeśli tego nie zrobię, …

Czytaj dalej Bo tu nie chodzi o pieniądze

Pamiętam… s i e b i e z tamtych lat

Ludzie normalni nigdy nie zrozumieją jak to jest 🙂 mówię poważnie, żeby to zrozumieć, trzeba przynajmniej przez jakiś krótki moment swojego życia być wariatem. Ale nie tym śmieszkowym wariatem, wiesz, takim wariatem co to się mówi "ojej jestem taki/taka crazy", bo takie crazy to są... ehh, nie będę komentować, wiadomo o co chodzi. Mam na …

Czytaj dalej Pamiętam… s i e b i e z tamtych lat

Pisałam kiedyś bloga…

I on nadal gdzieś w sieci istnieje, tyle, że porzucony. Zaczęłam na krótko przed poznaniem mojego przyszłego męża. Jako jedna z nielicznych rzeczy, pisanie pomagało mi katalizować i amortyzować emocje. Wiecie, jest taka technika radzenia sobie z emocjami przez pisanie, i ja właśnie ją wykorzystywałam. I to całkiem długo, ładnych parę lat. A potem przestałam. …

Czytaj dalej Pisałam kiedyś bloga…

Dlaczego nie?

Jakiś czas temu nie znosiłam popularnych ludzi. No dobra, można, czemu nie. Ale właściwie to dlaczego? A dlaczego nie inaczej? Taki na przykład PewDiePie. Youtuber z największą liczbą subskrypcji (jakby ktoś jeszcze nie wiedział). Uznałam na wstępie jakieś dwa lata temu, że jak popularny to na pewno bezwartościowy. Rzeczywiście, jakiejś wielkiej wartości w tym nie …

Czytaj dalej Dlaczego nie?