180 stopni

Gdyby mi ktoś wczoraj o tej porze powiedział, że za 24 godziny będę leżeć na mojej pufie sako, w samej koszulce nocnej, naprzeciw otwartego okna z którego wpada zimne powietrze, i że nie będę mogła przestać się śmiać, to... to bym nic nie zrobiła, bo nie byłam w stanie niczego robić. Poza płaczem oczywiście. A …

Czytaj dalej 180 stopni

Tak(tycznie) koniec świata

Niezależnie od starań, wszystko może pójść nie tak. Na przykład emocje mogą postanowić odwalić cyrk bez ostrzeżenia (no dobra, może jednak ostrzegały... trochę) jak stwierdzą że mają dość pracy. Spędziłam sporą część dnia na płaczu. Którego nie umiem zrozumieć ani wyjaśnić. Z perspektywy stwierdzam, że bardziej "rozumiałam" na początku niż teraz, ale wygląda na to …

Czytaj dalej Tak(tycznie) koniec świata

Z rozpędu w beton

Jakiś chyba z miesiąc temu się cieszyłam że już mogę żyć bez antydepresantów (działających bardziej jak wyciszacze emocji, ale jednak działających). Ha. Ha. Ha. Zrzędliwe, trochę smutne, trochę wkurwione, a trochę już zrezygnowane. Ha. Ha. Ha. Trochę nie wiem co o tym myśleć. Myślałam, że jak będę starsza to będę więcej wiedzieć, nie mniej. Że …

Czytaj dalej Z rozpędu w beton

Czy pokora/skromność jest cnotą?

Znalazłam 4 dni temu esej naukowy (filozoficzny oczywiście) o dokładnie takim tytule (Is humility a virtue?). Nie, nie znalazłam przypadkiem, bo nie ma takich przypadków, które pozwalają totalnie losowo trafiać na tak specyficzne rzeczy, i to jeszcze naukowe (o naukowości samej filozofii dyskutować nie będę, nie moja działka). Jestem niepewnym siebie człowiekiem, kiedyś bardziej, teraz …

Czytaj dalej Czy pokora/skromność jest cnotą?

Podręcznik

Jakby mi ktoś kiedyś powiedział, że brytyjski podręcznik do pisania doktoratu wciągnie mnie bardziej niż jakaś powieść to bym stwierdziła iż srogie wierzeje w tańcu w wnętrznościami huraganu musiały ze świstem wyjść na spotkanie jego licu - bo z innych okoliczności taki absurd się urodzić raczej nie mógł. A oto jestem, jest prawie pierwsza, a …

Czytaj dalej Podręcznik

Psychowzroczność

Czytam właśnie książkę o tym tytule, bardzo dobrą zresztą, polecam. Jestem też w środku jakiegoś splątanego kotła rzeczy do zrobienia, oraz rzeczy, które sama zdecydowałam, że muszę zrobić. Te zbiory się pokrywają w bardzo małym stopniu, co niestety oznacza, że niektóre będą musiały ucierpieć. No i cierpi spanie. Powinnam być bardzo zestresowanym człowiekiem. Ale w …

Czytaj dalej Psychowzroczność