Uspokaja mnie jak inni mają problemy

Leżę już w łóżku i o dziwo wiem że zasnę natychmiast jak zamknę oczy. Czuć to. Sposób z rozluźnianiem od palców zadziałał (dzięki! 😊) na pół godziny, jak tylko zasnęłam trochę głębiej to się obudziłam i cała zabawa zaczęła się od nowa. Za piątym razem wyszło, ale nie wiem czy padłam czy w końcu zadziałało. …

Czytaj dalej Uspokaja mnie jak inni mają problemy

Myśl albo nie myśl (1)

Zastanawiałam się, od czasu rozciągającego się już całkiem daleko w przeszłość, jak to się dzieje. Ale co się dzieje? Wszystko jest kwestią nowej terminologii i relacji między pojęciami, ich znaczeniem, tym jak bardzo są precyzyjne (albo jak bardzo nie są). Chyba. Nie jestem tego jeszcze pewna, ale mam takie wrażenie, że łatwiej jest zrozumieć to …

Czytaj dalej Myśl albo nie myśl (1)

3 w nocy po raz drugi

Coś ostatnio nie umiem ominąć tej godziny. Rodzimy się z różnymi zestawami genów. W miejscu, w którym obecnie jestem, można by sobie nawet pomyśleć, że mój zestaw genów był nawet całkiem dobry. Zaskakujące jest jak bardzo ludzie lubią odbierać nam uznanie za ciężką pracę. Jak coś ci się uda, coś osiągniesz, to nagle się okazuje, …

Czytaj dalej 3 w nocy po raz drugi

Paanie, za dużo roboty z tym myśleniem

Mogę rzec o sobie dumnie, że jestem przerażająco logiczna i jeszcze bardziej bywam bezwzględna. W sądach swych oczywiście, choć bezwzględność nie wynika z zamiaru a z mojej bezpośredniości. A sądy (które nie są jednak osądzaniem, potępianiem, wielbieniem czy innymi tego typu emocjonalnymi zagrywkami we własnej głowie) me są dość szybkie (co wcale nie oznacza, że …

Czytaj dalej Paanie, za dużo roboty z tym myśleniem