Pierogi z truskawkami

Od jakiegoś czasu podejrzewam, że być może istnieje całkiem dobre wyjaśnienie mojego niezrozumienia interakcji międzyludzkich. Żartów, sarkazmu, komunikacji niewerbalnej. I jest nim autyzm. Chociaż im dłużej się nad tym zastanawiam, tym mniej myślę, że to jest wyjaśnienie, i fakt, że moje buty zwykle przekazują mi równie wiele informacji na temat człowieka, który siedzi naprzeciwko mnie, …

Czytaj dalej Pierogi z truskawkami

Czy pokora/skromność jest cnotą?

Znalazłam 4 dni temu esej naukowy (filozoficzny oczywiście) o dokładnie takim tytule (Is humility a virtue?). Nie, nie znalazłam przypadkiem, bo nie ma takich przypadków, które pozwalają totalnie losowo trafiać na tak specyficzne rzeczy, i to jeszcze naukowe (o naukowości samej filozofii dyskutować nie będę, nie moja działka). Jestem niepewnym siebie człowiekiem, kiedyś bardziej, teraz …

Czytaj dalej Czy pokora/skromność jest cnotą?

Nie jestem genialna (na szczęście)

Dawno, dawno temu, kiedy jeszcze trochę dzieliłam ludzi pod kątem ilorazu inteligencji (nieświadomie raczej, chociaż momentami dawało to o sobie znać w postaci przebłysków, że, być może, to nie jest dobre kryterium - nawet nieświadome) na mniej i bardziej szczęśliwych (bo bardzo, ale to BARDZO nie chciałam na lepszych i gorszych - z perspektywy to …

Czytaj dalej Nie jestem genialna (na szczęście)

Po co ci to potrzebne (i czy na pewno)

Nie lubię filozofii. Ale nie że tak w ogóle. Zmuszona do czytania filozoficznych tekstów (zadania jednak trzeba robić) zbieram się do tego bardzo długo. W ciągu ostatniego pół roku powtarzałam często, że to niczego nie wnosi, że to takie gadanie dla gadania, żeby mieć co robić. A gdzie konkrety, gdzie wyniki, po co to w …

Czytaj dalej Po co ci to potrzebne (i czy na pewno)

Układanki nr 2

Siedziałam nad pewnym problemem od paru dni. Ciągle od nowa. Wydawało mi się, że tak naprawdę nie robię nic co przybliżałoby mnie do rozwiązania. Jedyne co było oczywiste, to że to jest jeden wielki chaos. Czułam się bardzo niepewnie. Co będzie jeśli nie uda mi się wymyślić rozwiązania. Co się stanie? Lekki stres. Że marnuję …

Czytaj dalej Układanki nr 2

Myśl albo nie myśl (1)

Zastanawiałam się, od czasu rozciągającego się już całkiem daleko w przeszłość, jak to się dzieje. Ale co się dzieje? Wszystko jest kwestią nowej terminologii i relacji między pojęciami, ich znaczeniem, tym jak bardzo są precyzyjne (albo jak bardzo nie są). Chyba. Nie jestem tego jeszcze pewna, ale mam takie wrażenie, że łatwiej jest zrozumieć to …

Czytaj dalej Myśl albo nie myśl (1)

Throwback

Była taka nieco durnowata moda na wracanie. Świetne jak nie chce ci się robić akurat nowego contentu. Nie wiem czy jeszcze żyje, albo może obserwuję nie tych co trzeba, ale pamiętam że doszło to do absurdów w stylu throwback z zeszłego czwartku. Albo throwback z wczoraj z 18:20. Widać wszystko można podkręcić do maksimum i …

Czytaj dalej Throwback

Za zamkniętymi oczami

Nie będę się odnosić do poprzedniego wybuchu. Po prostu nie. Ale coś opowiem. Ludzie. Najbardziej fascynująca i popieprzona część zwierzęcego świata. Nie wiem, czy nie więcej sensu miałoby rozmawianie z mrówkami. Ale czasami, dość rzadko, trafia się na wyjątki. I te wyjątki są oszałamiające. O nich właśnie będzie. Nie są oszałamiający dla każdego. To nie …

Czytaj dalej Za zamkniętymi oczami

Odwrażliwianie (1)

Za eng wiki: W psychologii odwrażliwianie (odczulanie) definiuje się jako zmniejszoną reakcję emocjonalną na negatywny, awersyjny lub pozytywny bodziec po wielokrotnym narażeniu na niego. Występuje również, gdy reakcja emocjonalna jest wielokrotnie przywoływana w sytuacjach, w których skłonność do działania, która jest związana z emocją, okazuje się nieistotna lub niepotrzebna. Brzmi bez sensu? Psychologowie tak lubią. …

Czytaj dalej Odwrażliwianie (1)