Jak pachną trupy

Śmiałam się cały dzień. Częściowo szczerze, częściowo bo musiałam. Bo jak się ma przed oczami ciągle powracający powidok trumny spadającej z katafalku, i po raz setny próbuje się uciec wiedząc, że to niemożliwe, to człowiek zaczyna wątpić we własną poczytalność. Czyli znowu mam koszmary. To znaczy, że moja głowa przestała być we w miarę dobrym …

Czytaj dalej Jak pachną trupy

Powtórka z rozrywki

To takie dziwne uczucie rozpoznawać wreszcie sygnały, które kiedyś były zupełnie niejasne i niepewne. Z drugiej strony wywołuje to jednocześnie ścisk w żołądku i kulkę w gardle. Dlaczego? Bo te drobnostki zapowiadają coś, z czym nikomu nie życzę konieczności zmagania się. Kiedykolwiek. Zgadzam się oczywiście, że przeżycie czegoś na własnej skórze pomaga zrozumieć innych ludzi, …

Czytaj dalej Powtórka z rozrywki