Psychowzroczność

Czytam właśnie książkę o tym tytule, bardzo dobrą zresztą, polecam. Jestem też w środku jakiegoś splątanego kotła rzeczy do zrobienia, oraz rzeczy, które sama zdecydowałam, że muszę zrobić. Te zbiory się pokrywają w bardzo małym stopniu, co niestety oznacza, że niektóre będą musiały ucierpieć. No i cierpi spanie. Powinnam być bardzo zestresowanym człowiekiem. Ale w …

Czytaj dalej Psychowzroczność

Uważna nieuwaga

Siedzę sobie i patrzę na pasek postępu renderowania filmu. Po 4 latach od ich publikacji w końcu dotarło do mnie, że może jednak czas pozbyć się tej głupiej muzyczki w tle. Początkowo chciałam się pozbyć filmów, ale nagrywając je nie sądziłam, że 4 lata później ktoś będzie je w ogóle oglądał. Okazało się, że ogląda. …

Czytaj dalej Uważna nieuwaga

Interakcje =(?) przeciążenie

Drugi tydzień urlopu będzie się kończył, koncentracja objawień w tak krótkim czasie przekroczyła moje możliwości mózgowe, więc postanowiłam sobie to tutaj napisać żeby sobie przypominać co jakiś czas. To jest, bądź co bądź, wniosek z tych trochę smutnych jednak (tak mi się na ten moment wydaje, chociaż może się zmieni za jakiś czas - kto …

Czytaj dalej Interakcje =(?) przeciążenie

Nie jestem genialna (na szczęście)

Dawno, dawno temu, kiedy jeszcze trochę dzieliłam ludzi pod kątem ilorazu inteligencji (nieświadomie raczej, chociaż momentami dawało to o sobie znać w postaci przebłysków, że, być może, to nie jest dobre kryterium - nawet nieświadome) na mniej i bardziej szczęśliwych (bo bardzo, ale to BARDZO nie chciałam na lepszych i gorszych - z perspektywy to …

Czytaj dalej Nie jestem genialna (na szczęście)

Ej, a co jeśli to tylko normalność?

Po przeżyciu dnia jako niezbyt rozgarnięte warzywko (dzięki fabrykom za uspokajające specyfiki) stwierdzam... że ja w sumie wcale nie chcę się czuć jak poprzednio. Przespacerowałam się na szybko przez wszystkie objawy depresji i zasadniczo jest dość duża różnica. Potworek dalej sobie siedzi obok, ale minę ma taką jak wczoraj i przedwczoraj - bez wyrazu. To …

Czytaj dalej Ej, a co jeśli to tylko normalność?

Jednak nie odstawiam

Tylko zmniejszam dawkę do połowy. Śmieszne, bo miałam lepszy humor bez, a teraz siedzę, słucham doomerskiej muzyki i myślę jak bardzo jest chujowo. Nawet awokado na kanapce nie jest tego w stanie zmienić. Będę próbować napisać doktorat chociaż nie jestem urodzonym naukowcem. Rano nie miałam wątpliwości, że to będzie wymagać pracy ale generally nie powinno …

Czytaj dalej Jednak nie odstawiam

Stłumiona część skali

...mi wróciła. Już zapomniałam, co jestem w stanie czuć. Trochę się zgadzam, trochę nie, ze stwierdzeniem, że przedwczorajszy epizod podchodził pod manię. Muszę się zgodzić, bo gdybym zaprzeczyła, to bym potwierdziła, hehe. Rzeczywiście czuję się lepiej. O ile tylko znowu nie dopadnie mnie euforia nieznanego pochodzenia, to raczej będzie ok. Swoją drogą zawsze myślałam, że …

Czytaj dalej Stłumiona część skali

Uspokaja mnie jak inni mają problemy

Leżę już w łóżku i o dziwo wiem że zasnę natychmiast jak zamknę oczy. Czuć to. Sposób z rozluźnianiem od palców zadziałał (dzięki! 😊) na pół godziny, jak tylko zasnęłam trochę głębiej to się obudziłam i cała zabawa zaczęła się od nowa. Za piątym razem wyszło, ale nie wiem czy padłam czy w końcu zadziałało. …

Czytaj dalej Uspokaja mnie jak inni mają problemy

Tylko po to żeby trwały dalej

Zrobiłam ostatnio dużo rzeczy dla siebie nietypowych. No dobra, niemal wszystko co robię od prawie roku jest dla mnie nietypowe. Większym zaskoczeniem byłoby jednak typowe. Ale nie o to chodzi, nie o ten aspekt. Rzucam sobie w różnych miejscach krótkie, paruzdaniowe podsumowania-streszczenia tego co i po co właściwie robię. Pozornie brzmiące bardzo sucho i wręcz …

Czytaj dalej Tylko po to żeby trwały dalej