Po co ci to potrzebne (i czy na pewno)

Nie lubię filozofii. Ale nie że tak w ogóle. Zmuszona do czytania filozoficznych tekstów (zadania jednak trzeba robić) zbieram się do tego bardzo długo. W ciągu ostatniego pół roku powtarzałam często, że to niczego nie wnosi, że to takie gadanie dla gadania, żeby mieć co robić. A gdzie konkrety, gdzie wyniki, po co to w …

Czytaj dalej Po co ci to potrzebne (i czy na pewno)

Krótka refleksja na temat pokory

Na wszystko można spojrzeć z więcej niż jednego punktu widzenia. To że nie umiesz go dostrzec nie oznacza że on nie istnieje. Nie oznacza to również, że ten twój jest właściwy. Usłyszałam dzisiaj, że mam łatwiej bo nauczyłam się już statystyki (przekonanie diablo dalekie od prawdy o tym jak wygląda rzeczywistość, no ale niech tam), …

Czytaj dalej Krótka refleksja na temat pokory

Co mi polecił Netflix: Osmosis

Z zaskoczeniem stwierdzam, że algorytm wie o mnie o wiele więcej niż bym chciała. Serial jest ciekawy, nie będę spojlerować akcji, ale zapadło mi w pamięć jedno pytanie, związane też z tym czym zajmuję się pośrednio na co dzień. Co jeśli ludzie nie mogą znieść tkwienia w stanie wiecznego szczęścia? Zastanawiałam się nad tym wcześniej. …

Czytaj dalej Co mi polecił Netflix: Osmosis

Układanki nr 2

Siedziałam nad pewnym problemem od paru dni. Ciągle od nowa. Wydawało mi się, że tak naprawdę nie robię nic co przybliżałoby mnie do rozwiązania. Jedyne co było oczywiste, to że to jest jeden wielki chaos. Czułam się bardzo niepewnie. Co będzie jeśli nie uda mi się wymyślić rozwiązania. Co się stanie? Lekki stres. Że marnuję …

Czytaj dalej Układanki nr 2

Spokój

Przyglądam się horyzontowi. Jest ciemno. Przyglądam się czemuś czego widzieć nie mogę, chociaż wiem, że tam jest, bo był zawsze. Jednak go nie widzę. Skąd więc ta pewność, że przyglądam się horyzontowi a nie ciemności? Dzisiaj był dzień kaca. Ciężkiego kaca. Nie umiem określić po czym bardziej. Nie będę się w to zagłębiać. Po co. …

Czytaj dalej Spokój

Myśl albo nie myśl (1)

Zastanawiałam się, od czasu rozciągającego się już całkiem daleko w przeszłość, jak to się dzieje. Ale co się dzieje? Wszystko jest kwestią nowej terminologii i relacji między pojęciami, ich znaczeniem, tym jak bardzo są precyzyjne (albo jak bardzo nie są). Chyba. Nie jestem tego jeszcze pewna, ale mam takie wrażenie, że łatwiej jest zrozumieć to …

Czytaj dalej Myśl albo nie myśl (1)

Pracoholizm

Czyli jak wymyśliłam sobie, że uzależnienie się od pracy to świetny pomysł. I jak złe założenia prowadzą do bardzo złych konsekwencji. Powiedzmy, że historia zaczęła się w sierpniu. Do sierpnia podtrzymywałam siebie w równowadze, dbałam o to żeby odpoczywać, spać tyle ile trzeba (nawet jeśli niekoniecznie w nocy) i robić to co lubię. W sierpniu …

Czytaj dalej Pracoholizm

Na czym polega gruboskórność?

Jak zwykle będzie głównie o moich własnych doświadczeniach. Głównie. Co nie znaczy że w całości. Najwięcej w moim zachowaniu zmieniło się kiedy zaczęłam rozumieć własne emocje. Nadal nie rozumiem wszystkich, ale większość już ogarniam na poziomie względnie niezłym. Miałam w zwyczaju nie rozumieć o co chodzi z niektórymi sytuacjami, które jednak ciągle mi się zdarzały. …

Czytaj dalej Na czym polega gruboskórność?