Skąd?

To, że jestem niepewna co do samej siebie, to wcale nie jest najgorsze, co mi się mogło przytrafić. Z tego powodu wiem, jak trafić do ludzi, którzy czują się tak samo. Wiem też, że oni nie widzą osoby, którą ja widzę. Czy kogoś jeszcze dziwi, że mam problem z tożsamością? Wcale nie dziwi mnie, że …

Czytaj dalej Skąd?

Kołysanki

Jakby ktoś się kiedykolwiek zastanawiał co właściwie jeszcze robię oprócz studiowania, to śpiewam. Sama dla siebie. Czasami to nagrywam. Po to, żeby przyzwyczajać się do brzmienia swojego głosu na nagraniach, bo ciągle mam z tym spory problem i uważam, że brzmię koszmarnie. Poniżej nagranie z dzisiaj. Uznałam, że wyszło na tyle znośnie, że mogę się …

Czytaj dalej Kołysanki

Dzwoneczki w głowie

Ładne słowo, prawda? Dzwoneczki. Powinnam pisać magisterkę. Ale mam jakiś paraliż. Mam wrażenie, że czegoś nie rozumiem. I wiem, że to niczego nie zmienia i napisać muszę, nieważne - rozumiem czy nie. Ale tak ewidentnie czuję, że jeszcze nie, że nie teraz, że muszę czekać, że wręcz głupio byłoby to zignorować. Nie mam pojęcia na …

Czytaj dalej Dzwoneczki w głowie

Badania społeczne

Pominę kilka tygodni milczenia, bo i nie ma się czym chwalić - znowu przytyłam. I znowu zaczęłam mieć ze sobą problemy, najwidoczniej niestety moje wahania hormonalne naturalnie już takie są i powodują, że jedno niepowodzenie łamie mi całe poczucie własnej wartości. Miałam zrobić ankiety. Zrobić to znaczy poprosić studentów żeby je zrobili. Mam z tego …

Czytaj dalej Badania społeczne

Za szybko, za dużo, za łatwo

Byłam przekonana, że jak zorganizuję sobie życie do ostatniej wolnej chwili, to będę szczęśliwsza, bo bezczynność i nuda stanowiły dla mnie najgorsze piekło. No i sobie zorganizowałam. Okazały się z tego dwie rzeczy: granica między idealnie a dużo za dużo jest cienka i doba się nie rozciąga na życzenie. O ile to drugie rozumieją praktycznie …

Czytaj dalej Za szybko, za dużo, za łatwo

5 rok studiów (a właściwie to już 8)

Kochany wydział postanowił zacząć zajęcia od 16 września. Podejrzewam, że sami się o to prosiliśmy, ale mniejsza o to w sumie. To mój "5" rok. 5 rok według wydziału, 7 tylko na tym wydziale i 8 studiów w ogóle. Rok na geologii, pięć lat (zgadza się, to nie pomyłka) licencjatu na finansach i rachunkowości i …

Czytaj dalej 5 rok studiów (a właściwie to już 8)