Czasami

Zupełnie niechcący takie a nie inne wspomnienia (kurwa no) postanawiają że po długiej nieobecności całkiem ok byłoby o sobie przypomnieć właścicielce i wpaść bez powodu. Jakby zapomniały czemu miały nigdy więcej się nie wpierdalać i nie przypominać. Już mi się nie chce tłumaczyć że zbieranie się do kupy po takiej wizycie kosztuje jebany czas i …

Czytaj dalej Czasami

Nie jestem genialna (na szczęście)

Dawno, dawno temu, kiedy jeszcze trochę dzieliłam ludzi pod kątem ilorazu inteligencji (nieświadomie raczej, chociaż momentami dawało to o sobie znać w postaci przebłysków, że, być może, to nie jest dobre kryterium - nawet nieświadome) na mniej i bardziej szczęśliwych (bo bardzo, ale to BARDZO nie chciałam na lepszych i gorszych - z perspektywy to …

Czytaj dalej Nie jestem genialna (na szczęście)