Ej, a co jeśli to tylko normalność?

Po przeżyciu dnia jako niezbyt rozgarnięte warzywko (dzięki fabrykom za uspokajające specyfiki) stwierdzam… że ja w sumie wcale nie chcę się czuć jak poprzednio.

Przespacerowałam się na szybko przez wszystkie objawy depresji i zasadniczo jest dość duża różnica. Potworek dalej sobie siedzi obok, ale minę ma taką jak wczoraj i przedwczoraj – bez wyrazu. To może wyglądać jak depresja, ale jak posiedzieć i przyjrzeć się bliżej to szczegóły się nie zgadzają. Nie uważam, że powinnam umrzeć – wręcz przeciwnie. Nie uważam, że jestem do dupy – wręcz przeciwnie. Ochotę na działanie straciłam tylko częściowo, dalej w miarę normalnie jem, nie jestem jak z ołowiu (a to było właśnie charakterystyczne).

Nie wiem, czym jest ten potworek, nie wiem, czego chce, ale zastanawiam się co jeśli do tej pory byłam w jakimś dzikim ciągu – i po prostu zapomniałam, jak wygląda moja normalność, i nie umiem jej poznać. Być może zmęczenie wynika właśnie z tego, że nie odpoczywałam od tak dawna, bo od dawna nie było normalnie.

Nie jest mi smutno. Teraz mogę siedzieć i gapić się w ścianę i nie mam żadnych wyrzutów sumienia. Nie czuję się winna, że nie zapieprzam na maksymalnych obrotach. Nie czuję tego lęku i niepokoju, który rządził wszystkim jeszcze w piątek. Nie mam problemu z pójściem do pracy (znaczy się do biurka 10 metrów dalej). Po prostu zupełnie nie czuję potrzeby zapieprzania w takim samym tempie. Nic mnie nie goni. Równocześnie nie nazwałabym tego brakiem motywacji, bo motywację (jakąś) mam.

Nagle perspektywa pisania rozprawy nie jest straszna, jest całkiem wykonalna.

A potworek dalej siedzi na biurku. Dalej się na mnie gapi. I dalej nie wiem, czego chce.

Zapewne się okaże 🙂

11 uwag do wpisu “Ej, a co jeśli to tylko normalność?

      1. A to musiałeś to logicznie wnioskować? 😆 No ja Cię proszę Panie mądry. Surprised Picachu 😀
        Pozdrow potworka (jak masz) od mojego (dla uściślenia mój wygląda jak gremlin z filmu).

        Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s