Leżę i

Płaczę. Ale nie tak normalnie jak zwykle. Nawet mnie nie trzęsie. Po prostu nie mam na to siły. Leżę zupełnie bez ruchu. I za cholerę nie rozumiem o co chodzi. Robię to co lubię, jestem tam gdzie chciałam, no żyć nie umierać. I co? I jest mi tak strasznie, obezwładniająco smutno. Myślałam że to z …

Czytaj dalej Leżę i