Jak dziecko

Niesiona emocjami (jak zwykle) chciałam napisać (jak zwykle) że coś znowu pieprznęło (jak zwykle...). Ale nie napiszę. Nie napiszę bo może wreszcie czas zacząć być tą mityczną dorosłą. Przestać zajmować się własną głową, niezależnie od tego co się z nią dzieje. Przestać zajmować się własnym wnętrzem i skupić się na świecie zewnętrznym. Bo tak przecież …

Czytaj dalej Jak dziecko

A co jak nikt nie ma odpowiedzi?

Trochę się spraw wyjaśniło w ciągu ostatnich dni. Trochę lepiej rozumiem co się właściwie stało. Niezgodnie z przewidywaniami padła tylko część ideałów. Ale na ten moment myślę, że to dobrze. Spędziłam cały dzień na niczym. Spałam do południa (mniej więcej), ale że w nocy się paliło w centrum to mi spalenizna spać nie dawała (doleciało …

Czytaj dalej A co jak nikt nie ma odpowiedzi?

Zabij mnie po cichu

Być może jestem po prostu przemęczona. Może. Nie wiem jeszcze, będę się zastanawiać jak będzie na zastanawianie czas. Na razie czasu nie ma. Ale że do pisania nie muszę się zastanawiać (słowa wypływają z reguły same, czasami wręcz wymaga to o wiele mniej wysiłku niż po prostu siedzenie i patrzenie w ścianę), to właśnie to …

Czytaj dalej Zabij mnie po cichu