Dzikie koty

Leżę. Zaczynałam to i kasowałam setki razy. I za każdym razem było nie tak. Coś brzmiało nie tak. Nie pasowało do melodii.

Przyszło mi do głowy że być może sama melodia jest błędna.

Więc leżę. Z Albertem. Nie wiem czy jestem szczęśliwa z postawienia na swoim. Wiem że miałam rację. I chciałam to wszystko napisać. Wyrzucić z siebie. Ale… już nie chcę. Po co.

Cholernie się cieszę że poznałam ludzi których poznałam. I jestem za nich po tysiąckroć wdzięczna, bo nie są doskonali, ale mimo wszystko są wspaniali. Dla mnie. Dziękuję.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s