Jak pachną trupy

Śmiałam się cały dzień. Częściowo szczerze, częściowo bo musiałam. Bo jak się ma przed oczami ciągle powracający powidok trumny spadającej z katafalku, i po raz setny próbuje się uciec wiedząc, że to niemożliwe, to człowiek zaczyna wątpić we własną poczytalność. Czyli znowu mam koszmary. To znaczy, że moja głowa przestała być we w miarę dobrym …

Czytaj dalej Jak pachną trupy