Po wszystkim jest cisza

Chciałabym napisać coś mądrego. Skończyłam te studia. Z piątką na dyplomie.

Poznałam człowieka, który, prawdopodobnie o tym nie wiedząc, odegrał ważną rolę w ciągu tych ostatnich dni. I o wiele większe znaczenie ma to, czego nie zrobił. To czego nie powiedział. To, czego nie wziął pod uwagę. Czego nie zauważył. Albo co zignorował.

Spokój polega na tym, że jest ci dobrze ze sobą. Czujesz, że żyjesz, i nie chcesz być gdzieś indziej. Z kimś innym. W innym czasie. Wokół leżą porozrzucane książki, na podłodze stoi zimna herbata, nietknięte kanapki, komórka, która dawno się rozładowała, ciuchy, które trzeba by włożyć do szafy… a mi jest po prostu dobrze. Tak jak jest.

I naprawdę chciałabym napisać coś mądrego. Ale to nie jest coś, co da się napisać. W tym trzeba być.

I nie uciekać.

2 uwagi do wpisu “Po wszystkim jest cisza

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s