Na czym polega gruboskórność?

Jak zwykle będzie głównie o moich własnych doświadczeniach. Głównie. Co nie znaczy że w całości. Najwięcej w moim zachowaniu zmieniło się kiedy zaczęłam rozumieć własne emocje. Nadal nie rozumiem wszystkich, ale większość już ogarniam na poziomie względnie niezłym. Miałam w zwyczaju nie rozumieć o co chodzi z niektórymi sytuacjami, które jednak ciągle mi się zdarzały. …

Czytaj dalej Na czym polega gruboskórność?

Dzikie koty

Leżę. Zaczynałam to i kasowałam setki razy. I za każdym razem było nie tak. Coś brzmiało nie tak. Nie pasowało do melodii. Przyszło mi do głowy że być może sama melodia jest błędna. Więc leżę. Z Albertem. Nie wiem czy jestem szczęśliwa z postawienia na swoim. Wiem że miałam rację. I chciałam to wszystko napisać. …

Czytaj dalej Dzikie koty

Złe wrażenie

Coś jest nie tak. Mam piekielnie silne wrażenie że coś jest nie tak. Jak z pociągiem ucinającym głowę na torach, prawda pani J.? Nie wiadomo skąd wiadomo ale wiadomo. Nie wiadomo. Skąd wiadomo. Ale wiadomo. Nie. Wiadomo. Skąd. Wiadomo. Ale. Wiadomo. Nieskądale(wiadomo). Najważniejsze jest "Skąd". Dlaczego? Bo jeśli wiem skąd to wiem też na ile …

Czytaj dalej Złe wrażenie

Cisza po

Niektórym stabilność bardzo nie pasuje. Nie do twarzy jakoś. Nie do twarzy z nudą. Tylko czy to naprawdę jest nuda? Aż tak ci źle że jest spokój? Jesteśmy wszyscy pojebani równo. A może to szukanie głębi jest głupie. Może to że czegoś brakuje jest głupie. Może ewolucja nas spektakularnie oszukała dając nam takie mózgi. Bo …

Czytaj dalej Cisza po

Dlaczego pustka nie jest pusta

Idealizacja potrafi tak dużo rozwalić że aż głowa boli. Chyba nie może być za długo dobrze, bo jak jest, to wszystko staje się bardziej wrażliwe na wszelkie zawirowania. Mała zmiana na zewnątrz powoduje gigantyczne zmiany wewnątrz. Jak jakiś kogucik na dachu. Lekko zawieje a ten się kręci jak powalony dwadzieścia razy. I może to dobrze …

Czytaj dalej Dlaczego pustka nie jest pusta

A jakże by inaczej

Znowu po trzeciej. Posprzątałam wczoraj biurko. Przynajmniej teraz laptop nie leży gdzieś na podłodze koło łóżka, tylko na miejscu, na którym właściwie leżeć powinien. I tak mu się należy czyszczenie z kurzu od wewnątrz. Może niedługo, jak doprowadzę drugiego do stanu w którym będzie chciał współpracować. Słyszałam pukanie. Już drugi raz. Kto by pukał do …

Czytaj dalej A jakże by inaczej